Interpelacja w sprawie nieuzasadnionej przewlekłości postępowań na przykładzie Prokuratury Rejonowej Kraków - Nowa Huta w Krakowie

   W ramach obowiązków poselskich pełnię dyżury w Biurze Poselskim, a także spotykam się z różnymi środowiskami, w tym także gospodarczymi. Zaniepokojenie moje wzbudzają otrzymywane sygnały o nieprawidłowościach dotyczących szczególnie postępowań prokuratorskich i sądowych w sprawach gospodarczych. Biorąc pod uwagę wyjątkowo negatywne skutki ewentualnych przewlekłości postępowań czy też nierównego traktowania stron, dla sprawności, a przede wszystkim pewności obrotu gospodarczego, należy ten obszar działania prawa uważać za szczególnie ważny. Szybkość podejmowania rozstrzygnięć, ich obiektywizm, eliminacja nieuczciwości w działalności gospodarczej i partnerów próbujących ją stosować wzbudzają zaufanie do organów Państwa. Wzmagają postawy proinwestycyjne ˝ku przedsiębiorczości˝, z wszystkimi pozytywnymi tego skutkami.    Przykładem szczególnym, który popchnął mnie do działania i przygotowania tej interpelacji, jest sprawa, z jaką zgłosili się do mnie p. Barbara i Józef Dziadoniowie.    Oto opis tego przypadku:    Prokuratura Rejonowa dla Krakowa - Nowej Huty prowadzi dochodzenie z doniesienia Barbary i Józefa Dziadoniów przeciwko Wojciechowi Kurowskiemu podejrzewanemu o przestępstwo z art. 286 § 1 k.k. i inne.    Przedmiot sprawy dotyczy oszustwa polegającego na objęciu przez Wojciecha Kurowskiego 11 000 udziałów, po 100 zł każdy, w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością pod firmą: Przedsiębiorstwo Wielobranżowe ˝Wagabunda I˝ Sp. z o.o. w zamian za aport, co do którego było zapewnienie, że zostanie wniesiony, a w rzeczywistości nigdy do spółki wniesiony nie został. Doniesienie o popełnieniu przestępstwa zostało złożone w 1999 r. Początkowo dochodzenie to prowadził prokurator Piotr Krupiński (sygn. akt 3 Ds. 240/01).    Następnie przekazano ją prokuratorowi Ryszardowi Święchowi (prowadzona pod sygn. 3 Ds. 61/02). Po 4 miesiącach od odsunięcia od sprawy prokuratora Piotra Krupińskiego prokurator R. Święch 10 czerwca 2002 r. umorzył postępowanie wobec Wojciecha Kurowskiego ˝wobec braku znamion czynu zabronionego˝. Jednocześnie prokurator R. Święch w uzasadnieniu napisał: ˝bezspornym w sprawie jest, iż W. Kurowski nie posiadał żadnych wierzytelności w stosunku do spółki, a więc nie mogło dojść i nie doszło do wniesienia ich jako aportu do jej kapitału zakładowego, a co za tym idzie kapitał ten nie został podwyższony i nowe udziały w ilości 11 000 o wartości po 100 zł każdy nie miały w nim pokrycia˝. Barbara i Józef Dziadoniowie złożyli zażalenie na to postanowienie. Zażalenie to oddalono. Składający doniesienie zaskarżyli to postanowienie i Sąd Rejonowy dla Krakowa - Nowej Huty Postanowieniem z dnia 8 kwietnia 2003 r. (sygn. akt II Kol 789/02/N) uchylił postanowienie prokuratora z dnia 10 czerwca 2002 r. o umorzeniu dochodzenia i nakazał jego kontynuowanie. Sprawa otrzymała nową sygn. akt 3 Ds. 112/03/Sp. Zaniepokojeni milczeniem prokuratury B. J. Dziadoniowie kilkakrotnie prosili o informację o stanie sprawy. 18 lutego 2004 r. otrzymali datowane na 19 grudnia 2003 r. Postanowienie o zawieszeniu śledztwa w związku z ˝koniecznością ustalenia i zebrania materiału ...˝ podpisane przez prokuratora R. Święcha.    ˝Zbieranie materiału˝ w sprawie trwa od 1999 r. do dziś i nic nie wskazuje na to, że ma szansę zakończyć się w 2004 r. Można by uznać, że Prokuratura ma taki styl działania, gdyby nie to, że przeciwko Barbarze i Józefowi Dziadoniom z doniesienia Wojciecha Kurowskiego działała o wiele sprawniej. I tak: 7 października 1999 r. W. Kurowski złożył do Prokuratury Rejonowej dla Krakowa - Nowej Huty w Krakowie doniesienie o nieujmowaniu go na liście wspólników P.W. ˝Wagabunda I˝ Sp. z o.o. przez Zarząd - Barbarę i Józefa Dziadoń (sygn. akt 3 Ds. 214/01/S). Akt oskarżenia przeciwko nim wpłynął do Sądu 17 grudnia 2001 r. (sygn. akt 2 K 1516/01/N). 24 lutego 2002 r. W. Kurowski złożył drugie doniesienie do Prokuratury przeciwko Zarządowi Barbarze i Józefowi Dziadoń o nieujmowanie go na liście wspólników zgłoszonej do KRS (sygn. akt 3 Ds. 53/02).    Akt oskarżenia sporządzony został przez prokuratora R. Święcha (tego samego, który 10 czerwca 2002 r. umorzył postępowanie w sprawie W. Kurowskiego i który w uzasadnieniu tego postępowania stwierdził, że ˝bezspornym w sprawie jest, iż W. Kurowski nie posiadał żadnych wierzytelności w stosunku do spółki, a więc nie mogło dojść i nie doszło do wniesienia ich jako aportu do jej kapitału zakładowego, a co za tym idzie kapitał ten nie został podwyższony i nowe udziały w ilości 11 000 o wartości po 100 zł każdy nie miały w nim pokrycia˝) wpłynął do Sądu już 31 października 2002 r. (sygn. akt 2 K 1222/02/N).    W tej sprawie zapadł już prawomocny wyrok - Barbara i Józef Dziadoniowie zostali skazani na karę pozbawienia wolności na okres 1 roku i 8 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata.    Szanowny Panie Ministrze! Nie mam oczywiście możliwości zweryfikowania prawdziwości wszystkich informacji w tej sprawie przekazanych mi przez p. Dziadoniów. Nie uzurpuję też sobie prawa do oceniania, która ze stron ma rację w tym sporze. Jednak głębokie przekonanie o ogromnym znaczeniu działalności organów prawa upoważnia mnie, sądzę, do zadania następujących pytań:    Jak wiele takich i podobnych spraw toczy się w opisany powyżej sposób?    Jaka jest skala tego typu zjawisk?    Czy istnieją mechanizmy i procedury nadzorcze pozwalające monitorować przebieg postępowań?    Czy są one powszechnie i ściśle przestrzegane?    Czy podejmowane są działania zmierzające do poprawy sytuacji?    Z poważaniem    Poseł Józef Krzyworzeka    Warszawa, dnia 21 października 2004 r.





come to page and see hotel erlangen katalog rss hale warszawa hurtownia rtv zawiesia przepisy pozycjonowanie stron kupno domu taniec biuro księgowe warszawa Naturalne Wiązanki pogrzebowe z dostawą na terenie Warszawy