Odpowiedź na interpelację w sprawie wyboru oraz kosztów niemieckiego ˝adwokata˝ w zabiegach dyplomatycznych rządu polskiego o członkostwo Polski w NATO
Szanowny Panie Marszałku! W odpowiedzi na pana pismo nr SPS-0202-2746-99 z dnia 4 listopada 1999 r. w sprawie interpelacji pana posła Janusza Dobrosza dotyczącej wyboru oraz kosztów niemieckiego ˝adwokata˝ w zabiegach dyplomatycznych rządu polskiego o członkostwo Polski w NATO pragnę udzielić następującej odpowiedzi. 1. Członkostwo Polski w Sojuszu Północnoatlantyckim było jednym z priorytetów polskiej polityki zagranicznej wszystkich rządów RP od 1992 r. W tej sprawie panował konsensus wszystkich sił politycznych w Polsce. Rząd RP, dysponując szerokim poparciem partii politycznych oraz społeczeństwa, podjął wszelkie możliwe działania na rzecz realizacji założonego celu. Zabiegi polskiej dyplomacji zmierzające do uzyskania szerokiego poparcia dla naszych starań były adresowane do wszystkich członków Sojuszu Północnoatlantyckiego, w tym także Republiki Federalnej Niemiec. Starania te spotkały się z poparciem rządów państw NATO, w tym także rządu RFN. Niemcy jako kraj posiadający najdłuższą granicę z państwem nienależącym do NATO były szczególnie zainteresowane możliwie szybkim członkostwem naszego kraju w sojuszu polityczno-obronnym, którego same były członkiem. Poparcie RFN dla naszego członkostwa wynikało zarówno z interesów strategicznych NATO, jak też było wyrazem budowy polsko-niemieckiej wspólnoty interesów, której początek dały zmiany polityczne w EŚW po 1989 r. oraz zawarty w 1990 r. traktat o potwierdzeniu istniejącej granicy polsko-niemieckiej i traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy z 1991 r. 2. Rząd RP zabiegał o poparcie dla naszych starań o członkostwo w Sojuszu Północnoatlantyckim we wszystkich stolicach państw - członków NATO. Bez poparcia wszystkich 15 państw - dotychczasowych członków Sojuszu niemożliwe jest bowiem przyjęcie nowych państw (art. 10 Traktatu Waszyngtońskiego). Przy braku zaangażowania ze strony Wielkiej Brytanii lub Francji, a zwłaszcza USA, które są ze względu na swój potencjał militarny i gospodarczy jednym z filarów NATO, nasze wejście do Sojuszu byłoby niemożliwe. 3, 4. Sformułowanie z art. 116 ustawy zasadniczej RFN o obszarze Rzeszy w granicach z 1937 r. nie przesądzało nigdy i nie przesądza o kształcie granic niemieckich. Używane było początkowo przez zwycięskie mocarstwa w celu podkreślenia nielegalności nabytków terytorialnych Niemiec po tej dacie. Dzisiaj jednak ma wyłącznie wymiar historyczny. Po zawarciu traktatu 2+4 oraz traktatów polsko-niemieckich z 14 listopada 1990 r. i 17 czerwca 1991 r., a także porozumienia z 27/28 września 1990 r. między zjednoczonymi Niemcami a trzema mocarstwami zachodnimi co do dalszego obowiązywania niektórych postanowień (zawartego wcześniej między nimi) tzw. układu przejściowego z 1954 r. sprawa granicy polsko-niemieckiego nie stanowi przedmiotu jakichkolwiek roszczeń lub rokowań międzypaństwowych. Zawarte w art. 116 ust. 1 ustawy zasadniczej RFN odniesienia dotyczące granicy z 1937 r. nie mają wpływu na praktykę stosunków politycznych pomiędzy Polską a Niemcami. Z uwagi na fakt, że materia konstytucyjna należy do dziedzin w szczególny sposób chronionych zasadą równej suwerenności państw, możliwości oddziaływania rządu RP na Niemcy w kierunku usunięcia czy zmiany art. 116 ust. 1 ustawy zasadniczej RFN są bardzo ograniczone. 5. Nie można mówić o obojętności rządu polskiego wobec problemu cywilnych roszczeń odszkodowawczych, gdyż ze względu na sytuację międzynarodową po drugiej wojnie światowej dochodzenie tych roszczeń było utrudnione lub niemożliwe, a niektóre traktaty odkładały tę kwestię do czasu zawarcia regulacji pokojowej z Niemcami. W przypadku Polski dopiero po zawarciu traktatu 2+4 w 1990 r., a także traktatów polsko niemieckich o potwierdzeniu istniejącej granicy (1990) oraz o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy (1991), doszło w dniu 16 października 1991 r. do dwustronnej regulacji umownej między Polską a Niemcami w sprawie osób prześladowanych przez reżim narodowosocjalistyczny (tzw. porozumienie Żabiński-Kastrup). Zawierając porozumienie z Niemcami w październiku 1991 r. rząd polski uczynił wszystko, co było w jego mocy w dziedzinie międzynarodowoprawnej. Przedmiotem porozumienia z 1991 r. było wniesienie przez RFN jednorazowego wkładu na rzecz fundacji, świadczącej pomoc wspomnianej wyżej kategorii ofiar. Rząd polski zobowiązał się w zamian, że nie będzie - na płaszczyźnie międzynarodowoprawnej - dochodził wobec RFN roszczeń swych obywateli wynikających z prześladowań nazistowskich. Zrzeczenie się ze strony Polski dotyczy - w zakresie objętym tą umową - możliwości dochodzenia w imieniu swych obywateli roszczeń wynikających z prawa międzynarodowego. Jednak nie wyklucza to wysuwania roszczeń indywidualnych na podstawie prawa niemieckiego. Polskie służby konsularne udzielały pomocy w tego typu indywidualnych sprawach w ramach opieki konsularnej. Z kolei dotychczasowe odszkodowania niemieckie na rzecz ofiar żydowskich nie były wypłacane z tytułu pracy przymusowej jako takiej (w świetle prawa niemieckiego nie jest to samodzielny tytuł do uzyskania świadczeń). Wypłat tych dokonywano dotąd głównie z tytułu prześladowania rasowego i wynikających stąd szkód cielesnych lub zdrowotnych. Podczas obecnej dyskusji dotyczącej odszkodowań rząd RP, zgodnie z umową z 1991 r., nie występuje w płaszczyźnie międzynarodowoprawnej przeciwko państwu niemieckiemu, udziela jednak pomocy obywatelom polskim w kontekście ich roszczeń przeciwko podmiotom korzystającym z pracy przymusowej w okresie II wojny światowej. Aktywnie uczestniczymy we wszystkich spotkaniach poświęconych temu zagadnieniu, prezentując nasze stanowisko, które może stanowić element całościowego i definitywnego zakończenia kwestii odszkodowań dla ofiar pracy niewolniczej i przymusowej. 6. Nadsyłanie listów o charakterze rewindykacyjnym do władz lokalnych czy też do osób prywatnych zamieszkałych na terytorium Polski, które przed 1945 r. było częścią terytorium Niemiec, jest zjawiskiem znanym od końca lat 40. Zjawisko to występuje ze zmiennym nasileniem. W ostatnim czasie mamy do czynienia z intensyfikacją tego typu działań. Miały one charakter zorganizowanej akcji. Według informacji posiadanych przez MSZ jej organizatorem było stowarzyszenie o ekstremistycznym charakterze, od kontaktów z którym odżegnują się nawet organizacje zrzeszone w ˝Związku Wypędzonych˝. Rząd RP nie uważa za stosowne składanie protestów w stosunku do rządu RFN w związku z akcją stowarzyszenia, które funkcjonuje jedynie na marginesie niemieckiej sceny politycznej. Napływające do polskich urzędów na ziemiach północnych i zachodnich wnioski o potwierdzenie lub przywrócenie tytułu własności nie wywołują też żadnych skutków prawnych. Obywatele polscy zamieszkujący te ziemie legitymują się tytułem własności lub użytkowania wieczystego i nabyli te prawa od prawowitego właściciela, czyli od skarbu państwa polskiego lub gminy samorządowej. Sytuacja prawna własności na ziemiach polskich nie zmieni się również po wejściu Polski do Wspólnoty Europejskiej. Polskie prawo obowiązywać będzie nadal i nie zmieni się ustrój własności w Polsce. Prawo Wspólnoty nie zajmuje się bowiem ustrojem własności i poszczególnymi rodzajami praw rzeczowych, a odnosi się jedynie do swobodnego i niedyskryminacyjnego nabywania nieruchomości na terenie całej Wspólnoty. (Art. 222 traktatu z Maastricht stanowi: ˝Ta umowa nie dotyczy porządku własności w poszczególnych państwach członkowskich˝). 7. Nabywanie ziemi przez cudzoziemców jest uregulowane ustawą z 24 marca 1920 r. (DzU z 1996 r. nr 54, poz. 245), z której wynikają określone ograniczenia. Ich skutkiem jest kontrola nabywania nieruchomości przez cudzoziemców sprawowana przez MSWiA. Minister spraw wewnętrznych i administracji co roku przedkłada Sejmowi szczegółowe sprawozdanie w tym zakresie. Zgodnie ze stanowiskiem negocjacyjnym przedstawionym Komisji UE rząd polski proponuje wprowadzenie wieloletniego okresu przejściowego w zakresie nabywania ziemi przez cudzoziemców. Nadal więc po wejściu Polski do UE nabywanie nieruchomości przez cudzoziemców podlegać będzie ograniczeniom. W przypadku stwierdzenia naruszeń przepisów cytowanej ustawy właściwe organa wszczynają postępowanie wyjaśniające. Z poważaniem Minister Bronisław Geremek Warszawa, dnia 19 listopada 1999 r.
- Interpelacja w sprawie refundacji przez skarb państwa kosztów związanych ze scalaniem i podziałem nieruchomości, z rozgraniczeniem nieruchomości, ewidencją gruntów i budynków oraz kosztów prac geodezyjnych w świetle art. 41 ust. 4 ustawy o spó
- Odpowiedź na interpelację w sprawie bezpłatnych porad prawnych dla osób biednych
- Interpelacja w sprawie protokołu o przywilejach i immunitetach Międzynarodowej Organizacji Dna Morskiego
- Odpowiedź na interpelację w sprawie ekwiwalentu za mienie nieruchome pozostawione poza granicami państwa
- Odpowiedź na interpelację w sprawie zahamowania przez kierownictwo MON i MEN realizacji inicjatywy samorządów powiatowych, szkół ponadpodstawowych i wojska w ochotniczym przysposobieniu wojskowym młodzieży